Zdarza się, że w bliskiej relacji reagujesz mocniej, niż byś chciał.Milczenie partnera. Krótka odpowiedź. Chłodniejszy ton głosu.I nagle w Twoim ciele pojawia się napięcie.Niepokój. Złość. A czasem wycofanie.To nie jest „nadwrażliwość”.To aktywizuje się system przywiązania.Każdy z nas go ma – biologiczny mechanizm, który dba o nasze poczucie bezpieczeństwa w relacjach. Kiedy relacja wydaje się zagrożona, system uruchamia alarm. Często szybciej, niż zdążymy pomyśleć.
Teorię przywiązania stworzył John Bowlby, a badania nad jej rozwojem prowadziła Mary Ainsworth.
W uproszczeniu jest to wewnętrzny system bezpieczeństwa. Jego zadaniem jest:
U dziecka aktywizuje się w sytuacji separacji. U dorosłego – w momencie niepewności relacyjnej. Dlatego nawet drobny sygnał oddalenia może sprawić, że zaczyna działać intensywniej.
Najczęściej wtedy, gdy:
W takich chwilach system interpretuje sytuację jako zagrożenie więzi. Co istotne, nie musi to być zagrożenie realne. Wystarczy, że jest ono odczuwane jako prawdopodobne.
Jeśli wcześniejsze doświadczenia były niespójne lub zranione, system przywiązania może pozostawać w stanie podwyższonej czujności.
Sposób, w jaki reaguje system, zależy od wykształconego stylu przywiązania.
Gdy dominuje bezpieczny wzorzec, system przywiązania
W tym przypadku system przywiązania bywa nadaktywny. Pojawia się:
Tutaj system również się aktywizuje, jednak reakcją jest wycofanie. Osoba może minimalizować potrzeby i utrzymywać dystans, ponieważ system przywiązania chroni ją przed przeciążeniem emocjonalnym.
To, co wygląda jak obojętność, bywa w rzeczywistości próbą samoregulacji.
Kiedy system przywiązania przechodzi w tryb alarmowy, pobudza układ stresu. W efekcie:
W tym stanie system kieruje uwagę na to, co może oznaczać utratę więzi. Dlatego w konflikcie często słyszymy nie partnera, lecz własny lęk.
W podejściu Gestalt i w pracy systemowej szczególne znaczenie ma moment, w którym uświadamiamy sobie, że to właśnie system przywiązania został uruchomiony.
Zauważenie aktywizacji pozwala:
Terapia daje możliwość doświadczenia stabilnej, bezpiecznej relacji. Dzięki temu system przywiązania stopniowo uczy się, że bliskość nie musi oznaczać zagrożenia.
Regulacja nie polega na wyłączeniu reakcji. Polega na uważności.
Pomocne jest:
Z czasem system może funkcjonować spokojniej. Wtedy relacja przestaje być walką o bezpieczeństwo, a staje się przestrzenią kontaktu.
Jeśli zauważasz, że system w Twoim życiu uruchamia się często i intensywnie – a relacje są źródłem napięcia zamiast wsparcia – warto przyjrzeć się temu głębiej.
Praca terapeutyczna pozwala:
Jeśli chcesz przyjrzeć się temu w bezpiecznej, uważnej przestrzeni – zapraszam do kontaktu. Wspólnie możemy pracować nad tym, aby Twój system przywiązania stał się wsparciem, a nie źródłem napięcia.Więcej o systemie przywiązania przeczytasz tutaj http://psychoterapia-24.pl/jak-praca-nad-strategia-wiezi-moze-wplynac-na-rozwoj-sciezki-zawodowej/
System przywiązania nie jest stały. Dzięki terapii i bezpiecznym doświadczeniom relacyjnym może stać się bardziej stabilny.
Jeśli reakcja jest szybka, intensywna i dotyczy lęku przed odrzuceniem, prawdopodobnie aktywizuje się system przywiązania.
